O autorze
Badacz żywności z głębin, właściciel Fish Lovers. Więcej o mnie: jakubpieniazek.pl

Jak zabić karpia… humanitarnie

CC / pewne prawa zastrzeżone / fot. andrijbulba
O tym, że przedśmiertny stres źle wpływa na rybie mięso pisałem wcześniej. W myśl tej zasady, idealny karp powinien być przed ubojem jak najmniej zestresowany i jak najbardziej wypoczęty. Kupując rybę martwą, trudno nam będzie dojść do tego, czy rzeczywiście tak było, dlatego warto rozważyć wzięcie sprawy we własne ręce. Poniżej opisany sposób, to najbardziej humanitarna, znana mi metoda uśmiercania ryb z użyciem eugenolu / olejku goździkowego. Wymaga jednak wcześniejszych przygotowań.

Potrzebne będą:
• spore wiaderko na karpia (takie, w którym ryba nie będzie „zgięta”), najlepiej z pokrywką
• duża strzykawka
• spirytus rektyfikowany (95-96%)
• olejek goździkowy buteleczka 10ml (do kupienia np. w aptekach)
• rękawiczki silikonowe
• czysta kuchenna szmatka
• nóż do krojenia ryb



Olejek goździkowy jest stosowanym na szeroką skalę dodatkiem do żywności i perfum, i składa się w 75% do 95% z eugenolu który posiada silne działanie odkażające i znieczulające. Z tego powodu używa się go również w dentystyce. Jeden z jego izomerów – izoeugenol jest stosowany na szeroką skalę w rybołówstwie w Nowej Zelandii i Australii jako środek znieczulający dla ryb przeznaczonych do konsumpcji. Występuje pod nazwą Aqui-S. Z racji na niedostępność Aqui-S w Polsce, zastosujemy eugenol z olejku goździkowego, tak jak robią to wędkarze i akwaryści na całym świecie.

Aqui-S, specjalnie stworzony w celu anestezji ryb i wodnych bezkręgowców, składa się w 50% z izoeugenolu (reszta to substancje wspomagające rozpuszczenie w wodzie). Dawka Aqui-S rekomendowana na litr wody to 0,06 ml czyli 0,03 ml izoeugenolu.
Do stworzenia anestezyku na bazie eugenolu użyjemy 10 ml olejku goździkowego (który nie rozpuszcza się w zimnej wodzie) i 90 ml spirytusu rektyfikowanego (jako rozpuszczalnik) czyli w proporcji 1:9. Przelewając olejek goździkowy do większego pojemnika (jeśli chcecie przechowywać anastezyk wykorzystajcie ciemne szkło) włóżcie rękawiczki. Inaczej ryzykujecie, że zapach goździków na waszej skórze będzie Wam towarzyszył do sylwestra. W ten sposób stworzycie 100 ml anastezyku. Jako że olejek goździkowy składa się w co najmniej z 75% eugenolu, każdy mililitr naszego anestezyku będzie zawierał co najmniej 0,075 ml eugenolu. Klasyczna dawka usypiająca to 2 ml anastezyku na 5 litrów wody.

Wybierając się po rybę pamiętajcie o tym by zabrać nieprzezroczyste wiaderko najlepiej z dobrze natlenioną i odchlorowaną wodą. Wystarczy wodę nalać, odczekać trochę aż chlor się ulotni, a następnie zamknąć pojemnik i energicznie nim potrząsać - tak aby woda się natleniła. Woda powinna być zimna. Jeśli ogrzała się Wam za bardzo w samochodzie postawcie wiaderko na chwilę w śniegu. W tak przygotowanym pojemniku można śmiało zabrać rybę do domu.

Kupując rybę u zaufanego sprzedawcy zawsze wybierajcie okazy żywotne. Zbiornik z rybami powinien mieć system napowietrzania, a ryby nie powinny być bardzo stłoczone. To ważne. Jeśli kupicie rybę wykończoną, ze zbiornika z brudną, mętną wodą pozbawioną tlenu, gdzie część ryb będzie unosiła się na boku, humanitarne zabijanie nie ma sensu - ryba już się nacierpiała. Takich miejsc najlepiej unikać i dawać do zrozumienia sprzedawcom, że nie takiego produktu oczekujecie. Za rok powinni bardziej się przyłożyć do zapewnienia dobrostanu żywym karpiom.

Jak już macie rybę w wiaderku, zabierzcie ją do domu, i pamiętajcie, że ważne jest, aby przebywała w zbiorniku pozwalającym na ruch, z natlenioną, odchlorowaną, zimną wodą.
Jeśli przyszedł już moment na znieczulenie, nabierzcie strzykawką odpowiednią ilość przygotowanego wcześniej roztworu, wstrzyknijcie go do zbiornika z wodą w którym przebywa ryba, zamieszajcie, a po kilku-kilkunastu minutach zobaczycie, że karp zaczyna unosić się na boku, cały czas ruszając pyskiem. Ryba jest w pełnym znieczuleniu (i nie martwcie się, jej mięso nie będzie smakował goździkami jeśli użyjecie podanych wyżej proporcji). Wyjmijcie ją z wody, połóżcie na desce do krojenia i trzymając ją przez kuchenną szmatką, tak aby się nie wyślizgnęła, zróbcie końcem ostrego noża nacięcie między oczyma ryby (tu gdzie znajduje się mózg). To ją bezboleśnie uśmierci. Następnie natnijcie skrzela nożem tak aby bijące jeszcze serce wytłoczyło całą krew z ryby (tzw. wykrwawienie, może nastąpić w wodzie). Po kilku minutach ryba jest gotowa do wypatroszenia i krojenia.

Jeśli nie czujecie się na siłach nie róbcie tego. Poproście sprzedawcę, aby zabił rybę za Was, albo kupcie gotowe filety czy dzwonka. Nie ma nic gorszego niż przerażona osoba, nieudolnie starająca się zabić karpia uderzeniem w głowę. To rybę tylko ogłusza a nie zabija. Może wręcz rybę uszkodzić i przysporzyć jej niepotrzebnego bólu i cierpienia.

Karp to nasz narodowy skarb. Dbajmy o niego.
Więcej o znieczulaniu ryb możecie przeczytać na stronach Kanadyjskiej Rady Ochrony Zwierząt

O wpływie stresu na rybie tkanki pisałem tutaj.
Trwa ładowanie komentarzy...